Grzegorza Kozioł po Banovcach to najlepszy wyścigowy weekend w mojej karierze!

Wyścig Górski Banovce – Jankov Vrsok 2017 przeszedł do historii. Z minionego weekendu zapamiętamy przede wszystkim piękną sportową walkę, słoneczną pogodę i lejący się z nieba żar, który towarzyszył dwóm dniom rywalizacji. To, co z pewnością zapadnie w pamięć to walka wśród zawodników Grupy A. Na słowackich rundach po raz kolejny miał rozstrzygnąć się pojedynek pomiędzy Grzegorzem Koziołem i Piotrem Ostrowskim, o objęcie prowadzenie w grupie. Kilka dni przed startem pojawiła się jednak informacja, że na resztę sezonu 2017 Michał Ratajczyk przesiada się do samochodu w A-grupowej specyfikacji. W ten sposób klasa rozszerzyła się do pięciu Lancerów Evo. Jak się później okazało, dało to w efekcie jeden z najbardziej wyrównanych i trzymających w napięciu pojedynków 7. i 8. rundy Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski.

W sobotę doskonałą dyspozycję zaprezentował Ratajczyk, który zapisał na swoje konto dwa wygrane podjazdy wyścigowe i jeden trening. Grzegorz Kozioł był tego dnia najbliżej lidera i mimo, że nie wygrał żadnego podjazdu, to równe tempo i konsekwentna jazda zaowocowała drugim czasem, ze stratą (+1,696 sekundy). Dla reprezentanta FLORA RACING TEAM oznaczało to objęcie samodzielnego prowadzenia w klasyfikacji generalnej Grupy A, przed trzecim tego dnia, Piotrem Ostrowskim.

Drugiego dnia zawodnicy deklarowali jeszcze bardziej wyrównaną walkę i kibice już od samego rana nie mogli narzekać na brak wrażeń. Pierwszy podjazd treningowy wygrał Ratajczyk, ale do końca dnia to Grzegorz Kozioł wysunął się na czoło. Po pierwszym podjeździe wyścigowym Grześka i Michała dzieliło 0,001 sekundy – najmniejsza możliwa różnica. Było to mniej niż przysłowiowa „grubość lakieru”. Na ostatnim podjeździe wyścigowym emocje sięgnęły zenitu. Grzesiek zachował jednak zimną krew, wygrał finałowy podjazd i do swojej przewagi dołożył kolejne 0,080 sekundy. Z Banovców FLORA RACING TEAM wyjechała więc z czterema wygranymi rundami GSMP i dorobkiem 140 punktów, a jego przewaga nad Piotrem Ostrowskim wynosi teraz 11 oczek.

Grzegorz Kozioł:. „Mimo, że minęło już kilka dni, to nadal odczuwam w sobie ogromne emocje, tego co udało się naszemu zespołowi osiągnąć w Banovcach. Bez wahania mogę się wyrazić, że był to najlepszy wyścigowy weekend od chwili, gdy zacząłem startować w GSMP. Łukasz Cieszko, 4turbo.pl, M-Tech i PTT Przemek Pietruszka dali mi do dyspozycji perfekcyjnie przygotowany samochód. W sobotę zdarzyło się jeszcze kilka drobnych błędów i nie do końca byłem zadowolony ze swojej jazdy, ale w niedzielę wszystko zgrało się wręcz idealnie.

To był dla nas po prostu mega dzień i momentami osiągaliśmy wręcz niewyobrażalne tempo. Daliśmy z siebie wszystko i do granic wykorzystaliśmy możliwości samochodu. Michał Ratajczyk, Piotr Ostrowski i cała klasa A+2000 wysoko zawiesiła w Banovcach poprzeczkę i dlatego tak szczęśliwy jestem z tej wygranej. Nauka pod okiem Mateusza Lisowskiego procentuje coraz bardziej - pokazaliśmy, że na suchej nawierzchni też potrafimy być bardzo szybcy. Dziękuje chłopakom za piękną walkę i już nie mogę doczekać się rund w Sopocie. Mam nadzieję, że zmierzymy się w dokładnie takim samym składzie. Dziękuje za wsparcie partnerów: Flora, UNI-MATIC, 4turbo.pl, M-Tech, Mateusz Lisowski Driving Experience i Buchti.pl Promotion.”

tekst Mateusz Buchtyar

foto Piotr Marczak