Korczyna i sezon dla Igora Drotara Słowak Mistrzem Polski 2016 w wyścigach górskich

GSMP Korczyna po raz drugi z rzędu zamykała Górskie Samochodowe Mistrzostwa Polski. Dopiero w niedzielę na linii mety poznaliśmy wszystkie rozstrzygnięcia. Do samego końca trwała rywalizacja o Mistrzostwo Polski pomiędzy Waldemarem Kluzą i Igorem Drotarem. Dzięki połączeniu rund Mistrzostw Polski i Słowacji, obok kierowcy Skody i wśród 65 zgłoszeń znalazło się 10 słowackich zawodników.      


Pierwsi zawodnicy ruszyli do podjazdu treningowego od 9:00. Na strefie serwisowej, rozłożonej tradycyjnie na rynku, znalazła się prawie cała polska czołówka. Wielkim nieobecnym był Dubai, który nabawił się kontuzji ręki. Na wyścig w Korczynie wróciło jednak kilku ważnych zawodników. Tomasz Myszkier nadal pracuje nad odbudową Porsche 911 (rozbitego w Limanowej), a przywiózł swojego Seata Leona Super Copa. Wojciech Myszkier zaprezentował  VW Golfa II GTI.

Debiut wyszedł pozytywnie, Wojtek notował trzecie czasy i na obchodzone tego dnia urodziny zafundował sobie puchar za trzecie w grupie i drugie w Klasie C4.2-D5 miejsce na podium. Jerzy Nowakowski (BMW 2002 TI - C2-B5) w treningach był drugi, ale w 13. rundzie nie dał szans  Pawłowi Rzadkoszowi w BMW 318 IS klasy C4.2-D5. W Grupie N na treningach najszybszy był Rafał Serafinowicz (który już w Sopocie zapewnił sobie tytuł Mistrza N-ki), ale zwycięstwo w sobotę zgarnął Słowak Peter Jurena (Evo 9 N+2000). Trzecie, bardzo ważne w walce o mistrzostwo w N-2000 (z Robertem Mazurkiewiczem  - Honda Civic) miejsce zajął Radosław Ćwięczek (Honda Civic).

Przed Peterem Jureną  o 2,7 sekundy znalazł się zwycięzca Grupy A i piąty w „generalce” Piotr Ostrowski (Lancer Evo VIII). Grzegorz Kozioł 0,3 sekundy uległ Peterowi Florce (Lancery Evo), ale Słowak był klasyfikowany tylko w Mistrzostwach Słowacji, więc trzecie miejsce w Grupie A i pierwsze w A-2000 trafiło do Szołka (Honda Civic). Sobota to doskonały wynik Gabriela Kubita (Honda Integra), który po przeniesieniu z A/PL do E0 sięgnął po zwycięstwo.  Niewiele ponad sekundę za nim dojechał Michał Jaglarz (Honda Civic), a trzeci na mecie zameldował się Marcin Staniak (BMW 318IS).

Jeszcze mniej dzieliło Karola Krupę (Renault Clio) i Szymona Piękosia (Honda Civic), ale ten duet przyzwyczaił już kibiców do pięknych wzajemnych pojedynków. Pierwszy dzień Korczyny dla kierowcy Clio różnicą zaledwie 0,143 sekundy! (Trzeci w E1-2000 Jarosław Adamiak stracił już 4,3 sekundy).

Klasa Narodowa (A/PL) to łącznie 14 zawodników. Komplet punktów zdobył Wojciech Bełtowski (Audi Sport Quattro) przed Januszem Jania (Honda Integra)i Arkadiuszem Borczykiem (Honda Civic). Najszybszy w A/PL w pierwszym podjeździe, Jacek Handl  (BMW E36 M3) jadąc w po mokrej trasie spadł za podium. 

Deszcz, który zaczął się pojawiać pod koniec pierwszego wyścigowego podjazdu, mocno utrudnił  jazdę. Nie ostudził też emocji, jakie pojawiły się po przerwanym czerwoną flagą przejeździe Kluzy. Kierowca Fiesty musiał powtarzać ten podjazd, ale na bardzo mokrej trasie i nie był w stanie powalczyć o poprawienie wyniku Igora Drotara. Wszystko odbiło się sporym echem i dyskusją na portalach społecznościowych, a więcej o całej sytuacji można znaleźć m.in. na stronie internetowej zawodnika.

Słowak sięgnął tego dnia po szóste zwycięstwo i był już o krok od tytułu. Kluza po 11. wyniku powtórzonego podjazdu (i wygraniu drugiego) stracił do zwycięzcy 05,268 sekundy i ostatecznie był drugi. W pierwszej trojce obok Drotara znalazło się jeszcze dwóch Słowaków – trzeci Jozef Beres (poza GSMP) i czwarty Jan Milon (obydwajw Fabiach WRC). O ogromnym pechu może mówić Andrzej Szepieniec, który wygrał pierwszy podjazd sensacyjną różnicą 0,002 sekundy, ale wycofał się  po awarii. 


Na otwarcie ostatniej rundy mgła opóźniła treningi o ponad 1,5h, ale przez resztę dnia warunki były już dużo lepsze. Podjazdy „rozgrzewkowe” wygrał dwukrotnie Drotar, ale dwójka Szepieniec i Kluza starała się dotrzymać tempa. Dzień dobrze rozpoczął też dwukrotnie czwarty Piotr Ostrowski.

 

Podjazdy wyścigowe to kolejny dramat i awaria Szepieńca, który nie zdobył w ten sposób w Korczynie żadnego punktu i II Wicemistrzem został jednak Dubai. Szanse nadal miał Kluza, ale liderem został Drotar, a kierowca Fiesty rozdzielił kierowców Skody -  trzeci i czwarty czas należał do Beresia  i Milona. Piotr Ostrowski był ostatnim, który zszedł z wynikiem podjazdu poniżej 2 minut.

Kluza postawił wszystko na jedną kartę i niestety z awarią stanął na kilka zakrętów przed metą sezonu. Diametralnie inne nastroje panowały w zespole Igora Drotara, od tamtej chwili już nie zagrożonego Mistrza Polski i Mistrza Słowacji 2016, który sukces przypieczętował wygraniem rundy również w niedziele.

 

Ten dzień miło będą wspominać Piotr Ostrowski (najszybszy  w Grupie A) i Roman Baran. Kierowcy Lancerów uzupełnili podium 14. rundy Mistrzostw Polski i jest to ich najlepszy wynik w tym sezonie. Swoją „życiówkę” wywalczył też czwarty w generalce Karol Krupa. Rewelacją zawodów stało się jednak to, że i on i Szymon Piękoś przez cały sezon zgromadzili tyle samo punktów i zwycięstw i ostatecznie ich wspólny zespół ma ex aequo podwójne zwycięstwo w E1-2000.

 

5,5 sekundy za Piękosiem, po raz drugi na siódmym miejscu uplasował się Tomasz Myszkier (Seat Leon). Na przypieczętowanie tytułu kolejne zwycięstwo w A/PL wywalczył, otwierający drugą dziesiątkę, Jacek Handl (BMW E36 M3), przed drugim tego dnia Borczykiem i wczorajszym zwycięzcą Bełtowskim. Zwycięstwo w Grupie N dla Wojciecha Szulca (Lancer Evo X), a w E0 dla Marcina Staniaka. Gabriel Kubit tym razem był drugi, a Mistrzem Polski został Michał Jaglarz.

 

Marcin Wrona był w swojej klasie czwarty (na podium znaleźli się Szołek, Konrad Biela i Marcin Wilusz), ale to wystarczyło, żeby zostać najmłodszym Mistrze Polski (A-2000) w historii GSMP. Wśród samochodów historycznych za sobotę zrewanżował się Paweł Rzadkosz. To jednak  Jerzy Nowakowski może się cieszyć Mistrzostwem Polski. Za tą dwójką finiszował Wojciech Myszkier.  W walce o tytuły w N-2000 miały zadecydować wyniki ostatniej rundy, niestety Robert Ćwięczek zakończył swój pierwszy wyścigowy podjazd na barierze i najlepszym zawodnikiem sezonu w tej klasie został Robert Mazurkiewicz. 4,6 sekundy za kierowcą Hondy znalazła się jedyna dziś w stawce zawodniczka – Magdalena Wilk (Renault Clio).

W Sopocie i Korczynie nie zobaczyliśmy samochodów z otwartym nadwoziem, a walka w tej kategorii zakończyła się w Limanowej (łącznie osiem rund). Dla pełnego podsumowania sezonu przypominamy, że Mistrzem Polski został Robert Steć (Lola B 02/50), przed debiutującym w Radicalu SR3 Damianem Boryckim i jedyną w tej kategorii polską zawodniczką Ireną Steć (Gloria C8).

Górskie Samochodowe Mistrzostwa Polski 2016 przechodzą do historii, więc korzystając z okazji wszystkim Mistrzom gratulujemy, a całej stawce kierowców dziękujemy za 14 rund wspaniałej i zaciętej walki.