Stec najszybszy nad Bałtykiem. 29. Grand Prix Sopot–Gdynia za nami

Ryk silników pomiędzy Sopotem a Gdynią, kibice ustawieni wzdłuż jednej z najbardziej nietypowych tras w kalendarzu i walka, w której nie było miejsca na błędy. Za nami 29. Grand Prix Sopot–Gdynia, będące kolejną rundą Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski.

Sopocka trasa ma 3050 metrów i trudno porównać ją z klasycznymi trasami GSMP. Jest szybka, miejscami bardzo szybka, prowadzi szeroką drogą przez Trójmiejski Park Krajobrazowy i premiuje przede wszystkim odwagę, precyzję oraz dobre przełożenia. W niedzielę do końcowego wyniku liczono dwa podjazdy, a więc zawodnicy mieli do pokonania łącznie 6100 metrów.

Od pierwszych metrów ton rywalizacji nadawał Sebastian Stec. Kierowca Forda Fiesty wygrał oba podjazdy, uzyskując 1:23,604 oraz 1:23,010. Łączny czas 2:46,614 dał mu zdecydowane zwycięstwo. Drugie miejsce zajął Jakub Kozioł w Lamborghini Huracan ST Evo 2 – 2:50,953, a podium uzupełnił Konrad Wróbel w Fordzie Fiesta Proto z wynikiem 2:52,981.

Tuż za pierwszą trójką znalazł się Roman Baran w Mitsubishi Lancerze – 2:53,836, a piąty był Michał Słaby w Skodzie Fabii – 2:57,871. Kolejne miejsca zajęli Bartłomiej Madziara, Mariusz Biały, Karol Wróbel, Damian Wirszewski i Adrian Bęben.

W poszczególnych klasach kategorii 1 nie brakowało walki. Roman Baran wygrał 4WD w grupie 3 przed Michałem Słabym i Karolem Wróblem. W 2WD grupy 3 triumfował Mariusz Biały przed Damianem Wirszewskim i Ryszardem Łyszczyńskim. Grupę 4 wygrał Krystian Kubaty, zaledwie 0,864 s przed Karolem Piekarą, natomiast w grupie 5 najlepszy był Adrian Bęben.

Osobny rozdział stanowiły liczne w Sopocie klasy narodowe. W 6 Nat zwyciężył Wiktor Bieniek, w RHC-1 Łukasz Cybulko, a w RHC-2A Piotr Wincencik. Najlepszy w licznie obsadzonej RHC-3A był Dawid Załuski, który wyprzedził Krzysztofa Kurasza i Michała Smykę. RHC-4 wygrał Grzegorz Mortek, MF-A Oskar Klimek, RN1 Michał Mierniczak, a RN3 Adam Augustyniak.
Ciekawie było również w stawce samochodów historycznych. Najszybszym kierowcą historyka został Christian Zaleski. Porsche 911 SC 3.0 poprowadził do czasów 1:40,863 i 1:38,022, kończąc zawody z wynikiem 3:18,885. Drugim najszybszym zawodnikiem kategorii historycznej był Janusz Jania w Hondzie Integra Type R – 3:24,294, a trzeci wynik uzyskał Jacek Jaworski w Hondzie Civic – 3:31,870.

W HS4 i klasie D2 zwyciężył Daniel Rosiek w Oplu Astra z wynikiem 3:35,026. Zaledwie 0,782 s za nim finiszował Jakub Zalega w Volkswagenie Golfie GTI 16V – 3:35,808, a trzeci był Marcin Chmiel – 3:38,668. Klasę D1 wygrał Maksymilian Kowal przed Andrzejem Kaczmarczykiem. W HS6/E3 triumfował Janusz Jania, E2 padło łupem Jacka Jaworskiego, natomiast w HS3/C3 bezkonkurencyjny był Christian Zaleski.

Sportowa część weekendu zakończyła się w wyjątkowej, typowo sopockiej scenerii. Uroczyste zakończenie Grand Prix i wręczenie nagród odbyło się w muszli koncertowej na molo w Sopocie. Później rywalizacja została już na trasie – wieczorem zawodnicy i organizatorzy spotkali się na imprezie nad morzem, na którą zaprosił ich prezes Lesław Orski.

Tak zakończyła się 29. edycja jednego z najbardziej charakterystycznych wyścigów w kalendarzu GSMP. Sopot po raz kolejny połączył wysokie prędkości, sportową walkę i atmosferę, której próżno szukać na innych rundach mistrzostw.