Ania Wojewoda przed Limanową
Już za kilka dni wielkie święto wyścigowe w Limanowej, runda Mistrzostw Europy w Wyścigach Górskich, Mistrzostw Polski i Słowacji. Dla mnie jest to prawie domowa impreza, na której byłam od początku w roli kibica. Niestety na liście zgłoszeń zabrakło Ewy Wójtowicz, przez co jestem jedyną kobietą z Polski. Trasa jest szybka i w wielu miejscach nie można odpuszczać, chociaż pewnie nie raz noga mi zadrży. Mam nadzieję, że pogoda dopisze, bo nie będę ukrywać, że przed deszczem czuję duży respekt. Chciałabym podziękować kibicom za miłe słowa po Załużu. Proszę o gorący doping na trasie i życzę wszystkim udanej zabawy.
Pozdrawiam
Ania Wojewoda