Gładysz w europejskiej dziesiątce
Dużym sukcesem zakończył się występ tarnowskiego kierowcy, Marcina Gładysza podczas inauguracji sezonu wyścigów górskich w ramach jubileuszowego 40 Międzynarodowego Bieszczadzkiego Wyścigu Górskiego - Załuż 2014.
Podczas sobotnich, jak i niedzielnych zawodów, Marcin Gładysz jadący Volkswagenem Scirocco R, przygotowanym przez Volkswagen Racing Polska uplasował się na 10. miejscu w klasyfikacji generalnej zawodów ustępując miejsca wyłącznie zawodnikom startującym tzw. "formułami" oraz znacznie mocniejszymi samochodami, typu Subaru Imprez STI czy Mitsubishi Lancer Evolution.
Podczas wyścigowego weekendu w Załużu na 4688. trasie rywalizowało blisko 80 zawodników z Polski, Słowacji, Czech, Chorwacji, Austrii oraz Serbii.
Zawodnik i przedsiębiorca z Tarnowa uplasował się również bardzo wysoko w klasie E1+2000, gdzie w niedzielę punktował na 4. miejscu tuż za zwycięzcami klasyfikacji generalnej - Tomaszem Nagórskim, Igorem Drotarem oraz Dubaiem, zaś w niedzielę tarnowianin pojawił się na 2. miejscu w klasyfikacji GSMP, ustępując jedynie Igorowi Drotarowi.
Marcin Gładysz:
Udało się ukończyć międzynarodowy wyścig górski w Załużu dwukrotnie w pierwszej dziesiątce. Plan został zrealizowany w 100%. Jestem z tego bardzo zadowolony, bo konkurencja, z którą musiałem się mierzyć podczas tych zawodów była bardzo wymagająca. W sobotę zostałem sklasyfikowany na 4. miejscu w GSMP, a w niedzielę na 2. pozycji. W tym roku w Załużu pojawiło się wielu szybkich zawodników w samochodach typu "formuła" i "single seater". Mnie natomiast udało się nawet wygrać z Radicalem SR4, który jest zdecydowanie szybszy, niż mój VW Scirocco. Jestem bardzo zadowolony z wyniku, jaki udało mi się osiągnąć podczas rundy inaugurującej sezon. Kibice jak co roku dopisali w Załużu, za co chciałbym im bardzo podziękować, zwłaszcza tym, którzy przyjechali z Tarnowa. Podziękowania kieruję również w stronę mojego Taty, który wspierał mnie w ten weekend m.in. swoją obecnością. Chciałbym podziękować również mechanikom z VW Racing Polska, a w szczególności Tomaszowi Szywale, Mirosławowi Gulikowi, Rafałowi Brylowi, koordynatorowi - Grzegorzowi Mortekowi oraz Stanisławowi Bochenkowi za bezpieczny transport mojego Scirocco. Im wszystkim, czyli całemu teamowi chciałbym generalnie podziękować za perfekcyjne przygotowanie samochodu, które od samego początku tej rundy działało, jak szwajcarski zegarek. Owszem, brakuje mi dużo koni mechanicznych do tych najmocniejszych, tzw. potworów, ale osiąganie mety i zbieranie cennych punktów też jest bardzo ważne, przede wszystkim na finiszu tej drogi, jaką jest cały sezon wyścigów górskich. Na koniec chciałbym złożyć podziękowania dla moich sponsorów oraz partnerów: Volkwagen Racing Polska - www.vwracing.pl, firmie ZBUD z Dąbrowy Tarnowskiej - www.zbud.com.pl, sponsorowi Black Energy - www.foodcare.pl oraz mediom: TVP Kraków, Interia.pl, RDN Małopolska, gazecie lokalnej TEMI i portalowi www.wyscigigorskie.pl. Kolejne zawody już 30.05-1.06 na słowackiej trasie w Jahodnej, w okolicach Koszyc na Słowacji, gdzie nie miałem jeszcze okazji nigdy startować, więc czeka mnie zupełnie nowe wyzwanie i nowa trasa.
Wszystkich zainteresowanych zapraszam na mój profil na facebook'u, gdzie możecie śledzić moje poczynania i wyniki w kontekście bieżącego sezonu wyścigów górskich: https://www.facebook.com/gladyszmarcin