Udana inauguracja sezonu w Załużu
W sobotę Tomasz Nagórski zdominował pierwszy dzień 40. Bieszczadzkiego Wyścigu Górskiego. Mistrz Polski wygrał obydwa podjazdy wyścigowe, w pierwszym bijąc o 0,209 sekundy rekord trasy dla kategorii I, należący od dwóch lat do Marcina Bełtowskiego. W podsumowaniu rundy, Nagórski wyprzedził o 5,6 sekundy Igora Drotara w Fabii WRC. Trzecie miejsce w generalce przypadło Vaclavovi Janikowi, jadącemu 470-konną Lolą Formuły 3000.
W pierwszym treningu rozegranym w deszczu, najszybsza była N-ka Bartłomieja Wiśniowskiego (2.51,363). W drugim Tomasz Nagórski uzyskał 2.26,476, a w pierwszym podjeździe wyścigowym zdobył się na rekordowy czas 2.22,258. Drotar stracił 2,343, Janik 6,263, Piotr Soja - 8,496 sekundy.
W końcowej próbie Nagórski (2.22,557) zbliżył się do własnego rekordu na 0,299 sekundy. Vaclav Janik ustąpił Subaru o 1,751 s. Za Drotarem (+3,269) znalazł się Jozef Béreš junior (+5,294). "Dubai" awansował na czwarte miejsce. Petr Trnka w Formule Gloria, również wyprzedził Piotra Soję.
W niedzielę Vaclav Janik wygrał drugi dzień 40. Bieszczadzkiego Wyścigu Górskiego. Kierowca z Ołomuńca dysponujący Lolą Formuły 3000, wyprzedził o 2,4 sekundy Jozefa Béreša juniora w Imprezie E1. Czołową trójkę skompletował Igor Drotar, zgłoszony w GSMP. Najlepszy z Polaków, Marcin Bełtowski zajął szóste miejsce.
Drotar (2.24,432) wygrał trening wyprzedzając Tomasza Nagórskiego (+3,105) i Mike'a Jelinka (+3,415). Tomasz Nagórski wycofał się z drugiej rundy GSMP.
W pierwszym podjeździe wyścigowym Vaclav Janik uzyskał 2.22,748 - trzeci najlepszy czas weekendu. Kolejne miejsca zajęli Béreš (+2,603), Drotar (+2,615), Jelinek (+4,868), Trnka (+6,658) i Svoboda (+12,400).
Ostatni podjazd zakończył się sukcesem Béreša (2.23,407). Janik stracił 0,149 sekundy do kierowcy L Racing. Następne czasy należały do Jelinka (+3,024), Bełtowskiego (+5,598) i Dubaia (+6,404).
więcej o motorsporcie na autoklub.pl