Wypowiedzi po zawodach w Sopocie
Paweł "Szołek" Stefanicki:
"Od początku narzuciliśmy wysokie tempo rywalizując z samochodami z wyższych klas. Jazda wśród tak wielu kibiców na "domowej trasie" była niezwykle emocjonująca. Z jednej strony presja wyniku , z drugiej widowiskowe pokonanie trasy które nie zawsze idzie w parze z jazdą na czas. Zbalansowanie tego na niezwykle technicznej i najniebezpieczniejszej trasie w Polsce to prawdziwe wyzwanie.
Jestem szczęśliwy z bardzo udanego weekendu wyścigowego dla naszego zespołu. Ten wynik nie byłby możliwy bez sponsorów zespołu Elpigaz Rally Team Firmie ShowUp.tv ,Kampanii Miasta Gdańska Kieruj bez Procentów , Grupie Zdunek , CNF Auto Serwis , MIBA , Pavel Brembo , JmJ , Top-Art Reklama, Agencji Ochrony Konsal ,Woj-Dar oraz partnerom medialnym Dziennik Bałtycki , TVP3 Motorsport i Okolice , Pomorska.tv oraz Radio Kaszebe. Jesteśmy na dobrej drodze ku Mistrzostwu Polski dzięki wsparciu sponsorów oraz licznej grupie naszych kibiców . Wielkie DZIĘKI i do zobaczenia podczas kolejnych występów na najwyższym poziomie rywalizacji sportowej!"
Rafał Grzesiński:
"Super, weekend. Właśnie siedzę nad morzem i mam trzeci dzień wielkiego szczęścia. Emocje już opadły po rewelacyjnym wyniku jaki udało mi się uzyskać podczas 16 Lotos Grand Prix Sopot-Gdynia. Dwa zwycięstwa, pokazują, że po tym jak mechanicy Vacat Serwis doszli z moim Lancerem do porozumienia , ja mogę zabrać się do wygrywania. Oprócz mnie, mój zespołowy kolega Igor Widłak pojechał swój życiowy wyścig i stanął razem ze mną na podium 8 rundy GSMP Sopot 2013. To wszystko dobrze wróży na druga część sezonu, która zacznie się już za trzy tygodnie w Banovcach. Teraz może być już tylko lepiej. Fajni jest wygrać po pierwsze w zaciętej rywalizacji jaką mieliśmy podczas obu dni w Sopocie, po drugie przy tysiącach kibiców, jacy pojawili się na trasie wyścigu. Tylu ludzi nie widzieliśmy w tym sezonie podczas żadnego wyścigu i to jest tylko dowód na to, że GSMP rośnie w siłę. Cieszę się z rywalizacji z Tomkiem Nagórskim, Olkiem Michałowskim i Andrzejem Szepieńcem no i Igorem. Gratuluję wszystkim, którzy stanęli na podium, a kibicom za wspaniały doping godny Mistrzostw Polski. Na koniec kilka słów o rekordzie. Należy dalej do Tomka Nagórskiego. W niedzielę niestety warunki nie sprzyjały, abym pojechał szybciej. W ubiegłym roku N-kowym Lancerem pojechałem 1.28, w tym roku 660 konnym Openem, 1.27. Niestety ustawienie szykan nie było takie jak rok temu i nie można powiedzieć, że jest to ta sama trasa. Dziękuję mojej rodzinie za wielkie wsparcie jakiego udzielili mi podczas tego weekendu, firmie Vacat Serwis i Vacat Technika za wsparcie sponsorskie, całej ekipie mechaników Vacat Serwis za świetną pracę i wszystkim moim znajomym, którzy dopingowali mnie do jeszcze szybszej jazdy. Teraz trzy tygodnie przerwy i widzimy się w Banovcach."
Damian Łata: ?Cały wyścigowy weekend w Sopocie możemy podsumować pozytywnie, więc wróciliśmy w dobrych nastrojach. Oczywiście, ze sportowego punktu widzenia to bardzo frustrujące przegrać trzecie miejsce. Podium w klasyfikacji generalnej uciekło mi o 0,045 sekundy, ale w takiej stawce zawodników, czwarta pozycja również cieszy, zwłaszcza, że był to naprawdę trudny wyścig. Zaczęło się ciekawie, ponieważ na sobotnią rundę pogoda zafundowała nam jazdę po mokrym. Do tego wszystkiego na drugim przejeździe treningowym przytrafiła nam się awaria. W amortyzatorze pękła laga i nasz udział w podjazdach treningowych stanął pod dużym znakiem zapytania. Z pomogą przyszedł nam wtedy Rafał Grzesiński, któremu w tym miejscu OGROMNE podziękowania, za tak wyjątkową postawę. Dzięki pożyczonemu zawieszeniu wróciliśmy do walki. Udało się, ale przez krótki czas, jaki nam został, nie zdołaliśmy odpowiedni zestroić zawieszenia. W ogóle nie ?wstrzeliłem się? z ustawieniami i odbiło się to na wyniku ? 7. miejsce w generalce
i 2. w N+2000.
Drugi dzień to znacznie lepsza pogoda i szansa do jazdy ?po suchym?. Wyciągnęliśmy wnioski z poprzedniego dnia. Z każdym kolejnym podjazdem czułem się coraz lepiej na trasie i czasy na treningach były coraz lepsze. Jak, to na trasie w Sopocie, było trudno i nie można było nawet na moment stracić koncentracji, ale wszystko układało się po naszej myśli. Na pierwszym podjeździe wyścigowym złapałem naprawdę dobry rytm, ale gdyby nie drobny błąd przy dojeżdżaniu do ronda, to czas byłby jeszcze lepszy. To, co nie udało się wcześniej, wykonaliśmy na ostatnim podjeździe. Trzecie miejsce pozwoliło sporo odrobić do Igora Widłaka, ale do szczęścia zabrakło wspomniane ułamki sekund. Na ?pocieszenie? zostały cenne punkty za wygranie klasy.
Sopot znów okazał się wyjątkową imprezą. Gratulacje dla Lesława Orskiego i ogromnej grupy organizatorów za ciężką pracę i przygotowanie trasy zawodów na bardzo wysokim poziomie. Mam nadzieję, że poziom sportowy również nie rozczarował tysięcy kibiców, przy wsparciu, których mieliśmy okazję walczyć. Była ostra rywalizacja w różnych warunkach i jest dobry wynik, więc czego chcieć więcej? A na zakończenie udało się wszystko podsumować udaną imprezą. Oby więcej tak udanych weekendów.
Dziękuje naszemu partnerowi ? komisowi samochodowemu DMMotors.pl, całemu zespołowi Witek Motorsport, za pomoc w przygotowaniu samochodu i podczas wyścigu
i wszystkim, którzy pomogli w starcie w GSMP Sopot. Wracamy tutaj za rok.?
Artur Rowiński:
"Jestem bardzo zadowolony z powrotu do ścigania w GSMP. Fajnie, że po dłuższej przerwie mogłem wystartować właśnie w Sopocie, który jest polskim Monte Carlo. Wiem, że czasy jakie kręciłem nie są tymi, które mógłbym tak naprawdę osiągać i można było dużo szybciej przejechać. Ja dawno nie siedziałem w Audi i po krótkich piątkowych testach, pojechałem tak, żeby pojawić się na mecie i mieć frajdę z jazdy, a przy okazji dać dużo radości kibicom. To właśnie kibice stworzyli świetną atmosferę Mistrzostw Polski. Bardzo miło zobaczyć, aż tylu kibiców, co najmniej kilka razy więcej niż w ubiegłym roku. Auto spisało się na medal, ale moje hamowania, które mogły być jeszcze nieco opóźnione, dały mi 9 i 8 miejsce w generalce. Mogło być wyżej, ale to podczas kolejnego startu.
Mam nadzieję, pojawić się w Korczynie, gdzie rozpoczynałem swoją przygodę z GSMP. To moja ulubiona trasa i mam zamiar tam się pojawić i powalczyć.
Chciałbym bardzo podziękować za gorący doping wszystkim kibicom, moim sponsorom za zaangażowanie: Dealerowi Volkswagen i Audi Rowiński ? Wajdemajer, oraz ekipie Masters Tuning i Toma Racing, które dbają o mój samochód."
Igor Widłak:
"Świetny wyścig, świetna zabawa no i wspaniały klimat jaki stworzyli nam organizatorzy i kibice podczas wyścigu górskiego w Sopocie. Dostałem motywacji do dalszej jazdy. Chciałem bardzo podziękować mojej rodzinie, bo to dzięki nim udało się stanąć na podium 8 rundy GSMP. Oczywiście bez kibiców z Kielc wygrana nie smakowała by tak dobrze. Ekipa przyjechała na niedzielę, przywieźli ze sobą flagi i mocno nas dopingowali, za co chciałem im bardzo podziękować. Trasa w Sopocie jest specyficzna. Co tu dużo mówić, mi jak najbardziej pasuje. Jednym słowem mega zawody. Mam nadzieję, że teraz taką jazdę i tempo wyścigowe utrzymam podczas kolejnych rund i po raz kolejny pojawię się na podium klasyfikacji generalnej w tym sezonie. Dziękuję ekipie Vacat Serwis, gratuluję Rafałowi, Arturowi i Sebastianowi zajętych miejsc. Do zobaczenia w Banovcach."