Wypowiedzi zawodników po Korczynie

foto Arkadiusz Bar

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

TOMEK ZAWADA: - Mój udział w kończących sezon Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski zawodach w Korczynie potraktowałem jako dobry trening przed finałowymi rundami Wyścigowego Pucharu Polski. Przyznam szczerze, że start na Podkarpaciu stał do samego końca pod wielkim znakiem zapytania. Na czas nie dotarły do nas bowiem wszystkie podzespoły silnika, które zamówione zostały właśnie z myślą, aby przetestować je w trakcie jubileuszowego 10. Wyścigu Górskiego Prządki 2013. Wspólnie z zespołem postanowiliśmy jednak, że mimo wszystko pojawimy się na starcie.

Analizując czasy poszczególnych podjazdów muszę stwierdzić, że poszło mi całkiem nieźle. W trakcie pierwszego podjazdu treningowego, w sobotę na mokrej nawierzchni poprawiłem się w porównaniu do ubiegłorocznego czasu o prawie 1,5 sekundy. O dziwo, mimo zdecydowanie słabszej konfiguracji silnik dawał sobie całkiem nieźle radę. Najlepszy czas w trakcie weekendu to 2.26,819 czyli o niecałe pół sekundy gorszy od tego zeszłorocznego. Jestem więc bardzo zadowolony, iż mimo tego całego zamieszania jeszcze przed samym startem udało mi się nie tylko wystartować, ale również przemieszczać się po trasie w Korczynie w tak żwawym tempie. Auto spisywało się bez zarzutu ? w tym miejscu dziękuję Piotrkowi Bany z Banymotorsport za obsługę w trakcie zawodów. Mamy kilka pomysłów, aby nasz samochód był jeszcze bardziej konkurencyjny w przyszłym roku. To są jeszcze dość odległe plany, ale w kolejnym sezonie chciałbym częściej pojawiać się na trasach GSMP. Jak zawsze słowa podziękowania należą się również kibicom, którzy mimo niezbyt korzystnej aury i tym razem nie zawiedli i w licznym gronie z całych sił dopingowali zawodników.
Moje starty w tym sezonie wspierają: extrafelgi.pl ? firma oferująca oryginalne felgi i kołpaki w atrakcyjnej cenie oraz Piekarnia Halina, która jest wiodącym producentem pieczywa na Lubelszczyźnie.

Grzywaczyk

RAFAŁ GRZYWACZYK: - Przyszedł czas na podsumowanie ostatniej rundy, która odbyła się w Korczynie, a tym samym całego sezonu 2013. Podkarpackie rundy okazały się bardzo szczęśliwe, gdyż udało się po raz kolejny wygrać oba dni wyścigowe, ośkę, a w ostatniej rundzie kończącej sezon GSMP 2013 zająć rewelacyjne 7 miejsce w klasyfikacji generalnej zawodów. W ten wyraźny sposób przypieczętowałem tytuł Mistrza Polski. Jestem przeszczęśliwy i przy okazji chciałbym podziękować paru osobom. Mojemu bratu, który towarzyszył mi na każdym wyścigu w roli serwisanta. Mam do niego pełne zaufanie, więc spokojnie mogłem skupić się tylko na jeździe. Mojej żonie za wyrozumiałość, cierpliwość i doping. Mnóstwo swojego wolnego czasu spędziłem jak nie na przygotowaniach samochodu, to na ściganiu się, czy też przygotowaniach do zawodów, przez to zaniedbałem obowiązki domowe. Moim partnerom, którzy wspierali mnie w tym sezonie chciałem szczególnie podziękować, bo bez nich nie byłoby tego tytułu: firmie WIDERA Transport Międzynarodowy osób, KIMBEX Dream Cars oraz CASADA Health & Beauty. W gronie sponsorów w tym roku znalazł się mój rodzinny Powiat Krapkowicki oraz firma PIT STOP, którym bardzo dziękuję za wiarę w zwycięstwo. Ogromne podziękowania dla ekipy Team Promotion Marketing i PR Sportowy za najlepszą obsługę medialną jaką zawodnik może mieć w GSMP, oraz portalowi www.wyscigigorskie.pl za patronat. Przy okazji chciałem podziękować Discoplexowi A4, który wspierał mnie na początku mojej kariery sportowej. Bez tych wszystkich życzliwych ludzi, pewnie nie mógłbym teraz świętować tytułu mistrzowskiego. Dziękuję również wszystkim kibicom i całej mojej rodzinie oraz Automobilklubowi Opolskiemu. To oni dopingowali mnie w trakcie tego jakże emocjonującego sezonu. Mam wielkie uznanie dla moich konkurentów, którzy zmusili mnie do sporego wysiłku, szczególnie dla Romka Barana, za zaciętą walkę prawie do końca. Teraz chwila odpoczynku, nostalgii i zaczynamy myśleć o następnym sezonie. Mam nadzieję, że w międzyczasie uda się zorganizować budżet na warszawską Barbórkę, Ogólnopolskie Kryterium Asów, które bardzo chciałbym pojechać. Jeszcze raz dziękuję i do zobaczenia w sezonie 2014. Fot. Arkadiusz Bar.

Słobodzian

MARCIN SŁOBODZIAN: - Podczas debiutu w GSMP nie sądziłem, że tak potoczy się sezon. Weekend w Korczynie będę wspominał bardzo dobrze. Zapewniłem sobie tym występem tytuł Wicemistrza Polski. W Sopocie nigdy bym nawet nie uwierzył, że uda się wygrać 6 wyścigów i zdobyć tytuł. Chciałbym podziękować ekipie Witek Motorsport za ciężką pracę przy przygotowaniach mojego samochodu, który ani w Korczynie, ani podczas innych wyścigów mnie nie zawodził. Moją rolą było wsiąść do auta i robić wynik. W Korczynie miałem ścigać się z Damianem Łatą, ale niestety, awaria wykluczyła go z walki. Jednak na treningach było widać, że jeździmy na tysięczne sekund i to była wspaniała walka. Podczas weekendu osiągałem świetne czasy i walczyłem z czołówką w samochodach grupy Open. Jeszcze na gorąco chciałbym podsumować tegoroczne starty, ponieważ GSMP zaraziło mnie bardzo mocno. Sezon rozpoczynałem od startu w Sopocie. Wszystko było robione na szybko i dopiero dzień przed zawodami byliśmy gotowi. Pierwsze przejazdy pokazały, że jestem w stanie walczyć z najlepszymi w GSMP. Sobota to dobra jazda i w zasadzie nauka auta. Pierwsze kilometry w GSMP dały dobry wynik. Niestety, w niedzielę w Sopocie nie ukończyłem zawodów z powodu urwanej półosi. Sopot to super wyścig ze swoim wyjątkowym klimatem. Kolejne zawody to Banovce w których się zakochałem. Na próżno szukać w Polsce trasy jak na szczyt Jankov Vrsok. Trasę zapamiętam na całe życie ponieważ jest kręta, techniczna i daje mnóstwo przyjemności. Do tego można zmierzyć się z zagranicznymi kierowcami, a to bardzo fajna możliwość. Udało się wygrać w grupie N, co było dla mnie miła niespodzianką. Byłem też tuż za podium i chyba to dało mi mocnego kopa na dalsze rundy. Następnie przyszedł czas na Sienną. Fajna trasa, ale jednak to nie to co Banovce. Tu zaliczyłem kolejne wygrane, które przybliżyły mnie mocno do tytułu Wicemistrza Polski. Jednak po trzech występach przyszedł czas na Korczynę, która jest moim numerem 1. Ten sezon jest dla mnie niesamowity. Wszystko się udało, wczułem się w auto, a to rokuje dobrze na przyszłość. W tym miejscu wypadałoby podziękować moim sponsorom za wsparcie podczas startów w GSMP 2013: firmie Uni-Matic, Flora z Krakowa, Witek Motorsport oraz firmie Rodax. Dziękuję też firmie Team Promotion Marketing i PR Sportowy za opiekę medialną oraz portalowi www.wyscigigorskie.pl za patronat. Przed nami sezon 2014. Zostaję w grupie N i włączam się do walki o tytuł Mistrza Polski. Chcę podgryzać Openy i uczyć się wyścigowego rzemiosła. Dziękuję kibicom za wspaniały doping podczas wszystkich rund i liczę na taki sam jak nie większy w sezonie 2014. Fot. Grzegorz Kozera.